Nie wiem, czy farsa. Mnie już po amerykańskim National Defense Authorization Act i 31.12.2011 r. zdecydowanie nie było do śmiechu. Ale fakt, ACTA komponuje się z tym całkiem ładnie.
Oczywiście, tendencja jest dla nas bardzo niedobra. Z "Małym bratem" chodzi o to, że w przez cały zeszły tydzień oglądaliśmy jego odartą z książkowego realizmu wersję. Poczułem się jak ci chłopcy sprzed 98 lat, którzy nasłuchali się orkiestr wojskowych, a potem trafili na prawdziwy front, gdzie szrapnele, iperyt i stopa okopowa. Jestem dzieckiem Science Fiction, które ujrzało na żywo to, co przeczytało u Gibsona, Palahniuka, Strossa i innych i dziwi się, że to nie wygląda tak, jak w książce.
Młody, przystojny, umiarkowanie się zapowiadający. Człowiek o wielu twarzach i pseudonimach (łącznie z "Ziutą" doliczył się trzech). W latach 2004-2006 redaktor skandalizującego brukowca o nakładzie jednego egzemplarza. W dniu osiemnastych urodzin wygłosił z cokołu pomnika Adama Mickiewicza (Kraków, Rynek Główny) odezwę do narodu tak śmiałą i wiekopomną, że już 4 lata później Krzysztof G., aktor, próbował go zgładzić, rozjeżdżając rowerem produkcji ukraińskiej. Ku zaskoczeniu wszystkich przeżył (dostał nawet list gratulacyjny od Ursuli L.G., amerykańskiej pisarki).
Czując się dzieckiem szczęścia, Ziuta prowadzi niniejszego Różowego Blogaska, w którym dzieli się pomysłami. Na pewno wprowadzi je w życie – tylko wyjdzie z jesiennej deprechy.
Nie wiem, czy farsa. Mnie już po amerykańskim National Defense Authorization Act i 31.12.2011 r. zdecydowanie nie było do śmiechu. Ale fakt, ACTA komponuje się z tym całkiem ładnie.
OdpowiedzUsuń na zawszeOczywiście, tendencja jest dla nas bardzo niedobra. Z "Małym bratem" chodzi o to, że w przez cały zeszły tydzień oglądaliśmy jego odartą z książkowego realizmu wersję. Poczułem się jak ci chłopcy sprzed 98 lat, którzy nasłuchali się orkiestr wojskowych, a potem trafili na prawdziwy front, gdzie szrapnele, iperyt i stopa okopowa.
OdpowiedzUsuń na zawszeJestem dzieckiem Science Fiction, które ujrzało na żywo to, co przeczytało u Gibsona, Palahniuka, Strossa i innych i dziwi się, że to nie wygląda tak, jak w książce.